• Wpisów:12
  • Średnio co: 117 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:47
  • Licznik odwiedzin:4 027 / 1528 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ojej minęło 258 dni od ostatniego wpisu, a ja tu się pojawiam :)
Postanowiłam znów wziąć się za siebie i robić ćwiczenia :)
A6w + przysiady + brzuszki.
Może uda mi się też ograniczyć jedzenie? Postaram się. Najważniejsze jak dla mnie są ćwiczenia. Życzcie mi powodzenia! Jest może tu ktoś to zaczyna ćwiczyć ze mną? W grupie zawsze łatwiej i raźniej :)





 

 
Szczerze, mija kolejny tydzień, a ja przybieram na wadze zamiast chudnąć, tak tyje! Nie umiem powstrzymać się przed tym cholernym jedzeniem, nie potrafię sobie niczego odmówić, chociaż tak bardzo chce.. wszystko co zrobie i tak kończy się katastrofą. Proszę, pomóżcie, dajcie jakieś rady pomysły, no nie wiem.. Potrzebuję pomocy, jestem już słaba psychicznie. Przepraszam..



  • awatar Beti ♥: Napewno dasz rade :) + UDOSTĘPNIAAMY! :) http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=YMw8lsfOxzU
  • awatar Gość: Dasz radę! Trzymam za ciebie kciuki:)
  • awatar Mileyyy: Przeprosić, to możesz teraz tylko sb. Podnies sie.Nie chcesz skończyć jak dziewczynki, które po miesiącu się poddały?-To walcz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nie wiem co pisać, więc nie napisze nic. Umieram, my life is brutal, and i hate my body
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No i jestem :)
Zaczynamy wszystko od nowa, całe odchudzanie. Nie poradziłam sobie psychicznie z tym wszystkim, było mi okropnie ciężko, nie wytrzymałam. Przepraszam wszystkich za to i przepraszam także samą siebie. Trzeba się wziąć za siebie. Wczoraj zrobiłam 50 brzuszków i 10 przysiadów. Jak na razie wystarczy. Od dzisiaj ograniczenie kcl do 1100 i ćwiczenia. Mam nadzieję, że tak dam radę i wytrzymam. A teraz pozdrawiam wszystkie chudzinki i przepraszam za moją nieobecność :*





  • awatar Seiti: Jak będziesz mieć restrykcyjną dietę to tak będzie, a Ty będziesz się dołować. Odchudzaj się z głową. Powodzenia.
  • awatar Gość: Ja też zaczynam od nowa! Jedziemy z koksem./
  • awatar Hug,please ?: Nie ma za co nas przepraszać ;) Dietę musisz dopasować sama do siebie ;) Powodzenia kochana ; *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
ZAWIESZAM, PRZEPRASZAM.
 

 
Dzisiaj w szkole było okej. Przyjechali do nas obcokrajowcy! Dziewczyna pochodzi z Wietnamu, on Turcji. Strasznie przystojny muszę powiedzieć :)
Bilans na dziś:
• bułka z serem żółtym x2 - 200kcl + 140kcl
• ziemniaki + jajko + surówka - 80kcl + 120kcl + 70kcl
• chleb brązowy + pomidor x2 -120kcl + 10kcl
• chleb brązowy - 60kcl
• szklanka mleka - 120kcl
• trochę paluszków - 60kcl
• kawa z mlekiem - 3kcl + 60kcl
• ciastko maślane - 40kcl
Podsumowując jest to około 1083kcl. Nie jest najgorzej, w tym tygodniu pozwalam sobie do max 1200kcl dojść, a za 3 dni, zniżymy o 100kcl :)

A jak u Was dzień? :)





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Dzisiejszy dzień to katastrofa.. Leżę i zwijam się z bólu. Co za tym idzie? Brak wieczornego biegu. Bilans na dziś też okropnie zły, za dużo się najadłam, uwierzcie. Jestem wyczerpana i psychicznie i fizycznie. Mam dość. Zjadłam dziś:
• jogurt - 97kcl
• jabłko - 44kcl
• kasza gryczana + sos + surówka x2 - 400kcl + 57kcl + 100kcl
• zwykłych maślanych 5-6 ciastek - 300kcl
• kasza gryczana + sos - 200kcl + 30kcl

Dziś zjedzone aż 1228kcl!
Mogę usprawiedliwić się tym, że dopiero zaczynam, a ilość kcl będę zmniejszać z czasem. Czy to dobry pomysł? Bo nie mogę przecież wystartować z 600kcl od razu :)
A tu piękne, idealne, najlepsze.





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
No to czas na dzisiejszy bilans, który strasznie mi się nie podoba i jestem zawiedziona za moje zachowanie! :(
Miałam ograniczyć pieczywo, ale nie mogłam się oprzeć pięknie pachnącej bułeczce z rana, a potem kostce czekolady. JESTEM BEZNADZIEJNA. A teraz możecie na mnie nakrzyczeć za mój brak silnej woli :(
• 2,5 zwykłej bułki - 500kcl
• kostka czekolady - 140kcl
• trochę jajecznicy z sałatką warzywną - 140kcl + ok 100kcl
• 3 małe kromki chleba (!) - 141kcl
• jogurt - 97 kcl (zgodnie z opakowaniem)
• kakao - 163kcl
• kilka szklanek wody - 0kcl
Podsumując jest to 1281kcl.
Ale dzisiaj miałam dużo ruchu czyli jakieś 45 minut biegu 200kcl + dzisiaj wieczorem godzina 200kcl, czyli po odjęciu 400kcl zostaje nam 881kcl. Ale tu jeszcze jedna niespodzianka, dostałam ostrej biegunki i mocno mnie przeczyściło, więc praktycznie to co zjadłam to i poszło no chyba, że to działa na jakiejś innej zasadzie? :)

Dzisiejszy dzień zaliczam do straconych 1281kcl to bardzo dużo!




  • awatar Gość: Niestety usuwamy naszego bloga. Ale zalozymy o projektowaniu ! Do zobaczenia
  • awatar Gość: oj od jednej kostki czekolady świat się nie załamuje, spokojnie :D dasz radę :* zapraszam do mnie ^^
  • awatar Mrs.Death †: och przesadzasz!masz jeść tyle ile potrzebuje Twój organizm! :) początki zawsze są trudne ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Witaj poniedziałku.. Jednym słowem można rzec, że dzisiejszy dzień to porażka. Z rana dużo śmiechu, a potem sprawdzian z matematyki i polskiego. Dziś powiem Wam, że zjadłam o wiele więcej do tej pory niż planowałam, ale każde zło ma też dobre strony - mówię tu o sporcie, bo dzisiaj przez okrągłe 30 minut biegałam i robiłam ćwiczenia, nie wliczając 2km do szkoły i ze szkoły. Trochę ruchu zawsze się przyda! Wieczorem podam cały bilans. Zapomniałabym! Popełniłam wielki grzech, którego bardzo żałuje - zjadłam kostkę białej czekolady. Ale tu też można znaleźć plusa, bo gdybym nie zjadła zapewne rzuciłabym się wieczorem na ciasto, a tak to zaspokoiłam swoją ilość cukru w krwi :)
Trochę thinspiracji :)

Ideał, co tu dużo mówić...







Takie zachowanie prowadzi do czegoś takiego jak ja, ech
  • awatar Seiti: Dziewczyny ze zdjęć nie powinny być czym do czego się dąży. Ani chorobliwa otyłość ani chudość nie są zdrowe. Masz błąd myślowy- powinnaś dążyć do zdrowo wyglądającej figury z mięśniami, a nie do kości. Samych kości nawet psy nie jedzą!
  • awatar DuchemJestem: Każdy ma jakieś kompleksy, to nic złego, byleby nie przesadzić
  • awatar Smile :D: Ja bym mogła żyć całe życie na diecie przez modeling ,ale to też jakiś błąd życiowy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Obiecałam napisanie kolejnego wpisu, więc czas się za niego zabrać. Dziś dzień można powiedzieć stracony spowodowany brakiem ćwiczeń. Chciałabym bardzo ćwiczyć, niestety moje zdrowie mi na to nie pozwala. Jednak nie można się poddawać, późnym wieczorem postaram się zrobić chociażby 20 przysiadów i 20 brzuszków. Przejdźmy do konkretów, bilans na dziś:
• kromka chleba + jogurt - 47kcl + 200kcl
• kromka chleba i kawałek pieczonego mięsa - 47kcl + 100kcl
• kakao - 163kcl
• trochę mięsa z kurczaka i kromka chleba - 200kcl + 47kcl
• kilka szklanek wody - 0kcl
Podliczając jest to 804kcl, jak dobrze policzyłam. Jak na razie nie mogę jeść mniej niż 600kcl, ponieważ to dopiero początek. Jak na razie tyle co zjadłam nie jest najgorzej, chociaż mogłoby być lepiej. Prawdziwe odchudzanie zaczniemy dopiero wtedy, gdy będę w stanie wykonywać ćwiczenia! Nie będzie obijania!


  • awatar Seiti: A gdzie warzywa?! Zamiast chleba z kurakiem możesz jeść warzywa. Pamiętaj o rybach.
  • awatar everybodylies93: Proponowałabym na początek więcej kcal bo taki przeskok może Cię szybko zniechęcić i będą napady. Powodzenia :)
  • awatar otwórz oczy:***: świetny blog... pozdrawiam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Jest już 10:11 nic nie jadłam ze względu, że dopiero wstałam. Za chwilę przekąszę suchą bułkę z herbatą owocową. Dziś ćwiczyć nie będę, ponieważ nie jestem w stanie. Boli mnie okropnie żołądek, mam już skierowanie do szpitala, ale nie wybieram się tam. To męczarnia... Wolę cierpieć tu niż tam. Tymczasem dodam kilka thinspiracji, a na koniec dnia całą rozpiskę tego co jadłam. Mam nadzieję, że podzielicie się ze mną swoimi opiniami na temat tego czy dobrze jem. Miłego dnia! :)




  • awatar Mrs.Death †: i oto jestem ;) kurde,Ty jesteś taka sama jak ja pod względem dążenia do chorego ideału.. :x
  • awatar my dreams my life: powodzenia Ci życzę ale nie zapominaj o swoim zdrowiu :))
  • awatar Gość: motywacje są przerażające.... trzymam kciuki, dasz radę!:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
To mój pierwszy taki blog. Mam nadzieję, że nie ostatni. Może zacznę od tego, że mam na imię Magda, mam 14 lat. Moim marzeniem jest ważyć 49 kg. Dotychczas starałam się odchudzać na tysiące, a nawet miliony razy. Niestety... wszystko na nic. Wiem, że wiele z Was też ma takie problemy. Nie mówcie mi, że jestem jeszcze dzieckiem, dorastam i z tego powodu nie mogę się odchudzać. BŁĄD. To, że dorastam nie znaczy, że muszę ważyć 63 kg przy wzroście 166cm, to jednak bardzo dużo. Wiele osób mnie zrozumie - wiele nie. Nie potrzebuję zrozumienia tylko wsparcia. Chce zrzucić chociażby 10 kilogramów, to bardzo bardzo trudna i ciężka praca, ale warto mieć jakieś cele i do nich dążyć. Założyłam bloga, aby mieć kontakt, wsparcie, rady i pomoc od innych. Będę tu pisała co jadłam, dawała thinspiracje i wiele wiele innych rzeczy. Bardzo cieszyłabym się, gdyby ktoś jednak chciał tu zaglądać i mnie wpierać. Nienawidzę siebie i swojego ciała, nie mówicie mi - głupie dziecko, nudzi mu się... Nie. Niewiele wiecie i uwierzcie bardzo ciężko jest mi w życiu z tyloma kilogramami, kto ma ten sam problem - zrozumie.
  • awatar Mileyyy: Jesteś pro Ana? Jasne że bd cie wspierać, no oczywiście jak widac nie wszyscy, ale jednak wiekszość pewnie tak. Co do wieku... Ja sama zaczełam w wieku prawie 13 lat.
  • awatar My heart.: Też nienawidzę swojej figury, mimo że wszyscy mówią, że jestem chuda >.<
  • awatar Dotyk duszy: dasz radę i schudniesz też się odchudzam dużo ćwiczę itp.. nie raz brak mi motywacji ale na razie jest okej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (24) ›